sobota, 30 marca 2013

Ano Hi Mita Hana no Namae wo Bokutachi wa Mada Shiranai - Recenzja

No to czas na długo wyczekaną recenzję! Wreszcie się zmobilizowałam i może już dziś ukażą aż dwie recenzje. Kto wie możne nawet trzy? Nie no nie przesadzajmy. Ale.. kto wie? xdd
Tak więc tytułowe Ano Hi Mita Hana no Namae wo Bokutachi wa Mada Shiranai inaczej Ano Hana.
Gatunki: dramat, okruchy życia
Głównym bohaterem owej serii jest Yadomi Jinta. W dzieciństwie Jinta spędzał bardzo dużo czasu ze swoją pięcioosobową grupą nazwaną przez nich "Super Kolesiami Niosącymi Pokój". Cała szóstka była najlepszymi przyjaciółmi i mimo częstych kłótni zawsze świetnie się ze sobą bawili i często spotykali w tajnej "bazie". Wszystko byłoby pięknie gdyby nie wypadek Meiko Honnma, w którym niestety zginęła. To wydarzenie kompletnie załamało resztę przyjaciół. Każdy obwiniał się za śmierć Menmy [tak była nazywana wśród przyjaciół] i czuli ogromny żal w związku z tym zdarzeniem. Cała sytuacja zaczęła oddalać od siebie przyjaciół, aż w końcu kompletnie przestali się widywać. Każdy znalazł nowych znajomych i poszedł w swoją drogę. Czy to koniec anime? Oczywiście, że nie! To dopiero początek. Pewnego dnia Yadomi'emu ukazuje się zmarła przyjaciółka [Menma] w postaci ducha. Przerażony chłopak wmawia sobie, że to z powodu ciągłego rozmyślania o dziewczynie. Jednak natychmiast uświadamia sobie, że Menma jest obłąkanym duchem, który żeby pójść do nieba musi spełnić jakiś cel. Niestety ona nie ma pojęcia o jaki cel chodzi. Jka się okazuje tylko Jinta widzi Menmę co utrudnia pomoc ze strony pozostałej piątki. I tu właśnie rozpoczyna się cała akcja. Czy Menma pójdzie do nieba? Czy przyjaciele znowu zaczną się spotykać? Tego dowiecie się oglądając omawiane anime ;D
Hmm.. może zacznijmy od kreski. Nie jest ona może doskonała, ale jak na mój gust wystarczająca. Zwykle bardzo wysoko patrzę na kreskę, ale w tym anime ona mi wcale nie przeszkadzała. Muzyka nie zawadza. Bardzo dobrze współgra z danymi scenami. Mam niewielkie wąty co do muzyki w najbardziej wzruszających scenach. Ale mimo to anime zaliczam do ulubionych. Co mogę więcej napisać? Anime piękne, wzruszające, czasami śmieszne. Na prawdę gorąco polecam! Anime warte obejrzenia.

Fumi Asahi poleca!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz